To jedno z najczęstszych pytań:
czy stajnia może realnie zarabiać?
Odpowiedź brzmi:
tak — ale nie tak, jak większość myśli
Scenariusz 1 – „wszystko działa, ale pieniędzy brak”
Stajnia:
– 15 koni
– cena: 1400 zł
przychód: 21 000 zł
Na pierwszy rzut oka: wszystko się zgadza.
W praktyce:
– koszty zjadają większość
– dochodzą rzeczy robione za darmo
– czas pracy się rozlewa
efekt:
zostaje niewiele albo nic
Scenariusz 2 – ta sama stajnia, jedna zmiana
Ta sama liczba koni.
Ta sama cena.
Ale:
wprowadzona jedna dopłata (np. dodatkowa opieka / usługi)
100 zł × 15 koni
+1500 zł miesięcznie
+18 000 zł rocznie
Bez nowych klientów.
Bez większej pracy.
Scenariusz 3 – brak kontroli vs kontrola
W wielu stajniach wygląda to tak:
– kilka rzeczy robionych „przy okazji”
– brak rozliczenia czasu
– brak dopłat
realna strata:
1000–3000 zł miesięcznie
Po uporządkowaniu:
te same pieniądze zostają w stajni
Największe zaskoczenie
Większość właścicieli myśli, że żeby zarabiać więcej, trzeba:
– mieć więcej koni
– podnosić ceny
– rozwijać stajnię
W praktyce najczęściej:
pieniądze leżą w tym, co już robisz
Gdzie naprawdę są pieniądze?
Najczęściej w:
– dodatkowej opiece (dla klientów, których nie ma na miejscu)
– organizacji wizyt (weterynarz, kowal)
– drobnych usługach, które dziś są „w cenie”
– czasie, który dziś oddajesz za darmo
Co z tego wynika?
Stajnia może zarabiać.
Ale nie dzięki większej liczbie koni.
tylko dzięki temu, że zaczynasz liczyć i nazywać to, co już robisz
Sprawdź swój scenariusz
Zobacz dokładnie:
– ile możesz odzyskać miesięcznie
– gdzie masz największy potencjał
– która jedna zmiana ma sens u Ciebie
Autorka: dr Marta Stanisławska – ekonomistka, doradca podatkowy sektora jeździeckiego, autorka badań nad ekonomią utrzymania koni w Polsce.




